Przejdź do treści
Przejdź do stopki

NIK nie odpuszcza

Treść

Najwyższa Izba Kontroli nie zgadza się z umorzeniem śledztwa w sprawie prywatyzacji rzeszowskiego Zelmeru i zapowiada kasację. W ocenie szefa rzeszowskiej delegatury NIK, która badała proces prywatyzacji Zelmeru, nie można dopuścić, by o sprawiedliwości decydowały układy, a nie dowody.

Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie prywatyzacji Zelmeru - czołowego producenta sprzętu AGD w Europie, wydane przez prokuratora okręgowego w Rzeszowie. Oddalenie zażalenia złożonego przez NIK oznacza, że umorzenie śledztwa jest już prawomocne.
Przypomnijmy, że prowadzone od 2005 roku śledztwo dotyczyło podejrzenia przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez pracowników Ministerstwa Skarbu Państwa, którzy mieli sprzedać akcje Zelmeru po mocno zaniżonej cenie. Tymczasem Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie uznała, że prywatyzacja była przeprowadzona prawidłowo, podobnie zresztą jak wycena akcji, a Skarb Państwa nie poniósł z tego tytułu żadnych strat. W tej sytuacji brak dowodów, jakoby podczas prywatyzacji rzeszowskiej spółki pracownicy resortu skarbu popełnili błędy.
Innego zdania jest jednak NIK, która dokładnie zlustrowała prywatyzację firmy. W ocenie Izby, cała transakcja przebiegała w sposób nierzetelny i niegospodarny. Jacek Socha, minister skarbu w rządzie Marka Belki, który odpowiadał za ten proces, dokonał sprzedaży akcji spółki za cenę, która nie odpowiadała jej faktycznej wartości. Tym samym naraził Skarb Państwa na wielomilionowe straty - ponad 221 mln złotych. Jak powiedział nam Stanisław Sikora, dyrektor rzeszowskiej delegatury NIK, podczas prywatyzacji Izba stwierdziła np. nieprawidłowy sposób wyceny znaku towarowego. - Warto zwrócić uwagę, że oszacowanie majątku spółki nie było aktualne w dniu sprzedaży, ponieważ zostało sporządzone na koniec grudnia 2003 roku, tymczasem oferta publiczna akcji miała miejsce w styczniu 2005 roku - uważa Stanisław Sikora. Ponadto w okresie od grudnia 2003 roku do stycznia 2005 roku sytuacja finansowa Zelmeru wyraźnie się poprawiła, ale tego też w ogóle nie wzięto pod uwagę. W jego ocenie, również pakiet kontrolny Zelmeru został sprzedany po takiej samej cenie jak pozostałe akcje, bez uwzględnienia premii. W żaden sposób nie zabezpieczało to interesu Skarbu Państwa, a co za tym idzie - uzyskania możliwie najkorzystniejszej ceny. Ta dziwna zbieżność wydarzeń, w ocenie NIK, doprowadziła do przejęcia kontroli nad Zelmerem przez Fundusz Finansowy Enterprise Investors sp. z o.o. - W tej sytuacji umorzenie sprawy jest całkowicie niezrozumiałe i nie do zaakceptowania. Po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia zwrócimy się do ministra sprawiedliwości jako prokuratora generalnego bądź do rzecznika praw obywatelskich o złożenie wniosku o kasację. Nie można dopuścić, by o sprawiedliwości decydowały układy, a nie dowody - powiedział nam Stanisław Sikora.
Mariusz Kamieniecki
"Nasz Dziennik" 2009-09-24

Autor: wa