Odpowiedzą za brak wniosku
Treść
Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie skierowała do Sądu Rejonowego w Dębicy akt oskarżenia przeciwko byłym członkom zarządu tamtejszych Zakładów Mięsnych. Zarzuca im, że nie zgłosili do sądu wniosku o upadłość, mimo że znali trudną sytuację firmy, tym samym narażając ją na większe straty.
Przez wiele lat Zakłady Mięsne w Dębicy generowały długi. Mimo iż na pokrycie strat przeznaczano wszystkie wypracowane środki, to i tak nie przyniosło to spodziewanych rezultatów. W konsekwencji pod koniec 2005 roku firma straciła płynność finansową i przestała płacić kontrahentom. Zadłużenie przedsiębiorstwa wobec ok. 750 podmiotów, m.in. dostawców żywca i pracowników, przekroczyło 20 milionów złotych. - Mimo iż członkowie zarządu Jacek B., Marek K. i Wiesław W. wiedzieli o trudnej sytuacji zakładu i w terminie 14 dni po 31 grudnia 2005 roku powinni złożyć do sądu wniosek o ogłoszenie upadłości, to jednak tego nie uczynili, a firma nadal prowadziła działalność - poinformował Mariusz Kowal, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. Dopiero z końcem maja 2006 roku, kiedy jeden z dostawców odłączył parę niezbędną w procesie produkcyjnym, do sądu wpłynął wniosek o upadłość z możliwością zawarcia ugody z wierzycielami. Podejrzani w trakcie śledztwa nie przyznali się do zarzucanych im czynów, a działania zarządu ocenili jako prawidłowe. Jeżeli sąd dowiedzie winę Jackowi B., Markowi K. i Wiesławowi W., grozi im kara pozbawienia wolności na rok. Ostatecznie Zakłady Mięsne w Dębicy po dwóch nierozstrzygniętych przetargach za 17,5 miliona złotych w trybie bezprzetargowym w październiku 2007 roku zakupiła Wielkopolska Wytwórnia Żywności "Profi" SA.
Mariusz Kamieniecki
"Nasz Dziennik" 2009-01-03
Autor: wa